W związku z tym, że Łotysze z Drużynowego Pucharu Świata wyrzucili Duńczyków, oraz w związku z tym, że Rosjanie bez Łagutów z tej samej imprezy wyprosili Australijczyków, a także w związku z tym, że Szymon Woźniak został Indywidualnym Mistrzem Polski, to przed drugą rundą Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu nie wiemy nic. No, prawie nic. Wiemy, że ta impreza odbędzie się dzisiaj ( sobota ) w niemieckim Gustrow, gdzie tor jest naprawdę czarny, a linia start – meta kompletnie w nosie ma to, że powinna być na środku prostej i leży sobie wesoło na wyjściu z drugiego łuku.

Wiemy również, że zawody rozpoczną się o 17.30, a transmisję przeprowadzi stacja Eurosport. Ponadto wiadomo nam również, że Gustrow dawniej leżało na terytorium NRD, co nadal widać gołym okiem na trybunach tamtejszego stadionu. Mężczyźni na nich zasiadający mają najczęściej kosmyk dłuższych pokręconych włosów z tyłu głowy ( czasami spiętych gumką ), mają również wydatny wąs, nierzadko zdobiony resztkami musztardy, a wszystko wieńczy pokaźne brzuszysko, na którym spokojnie zmieściłby się napis: „Witamy w Gustrow, na pojezierzu Meklemburskim, gdzie czas radośnie płynie, a speedway mamy najlepszy w tej części Europy”. Takie hasła, pisane czcionką 48 Times New Roman, raczej się jednak na niemieckich ciałach nie pojawiają, o czym przekonujemy się naocznie, bo kibicowanie topless w Gustrow jest dość popularne. (Zasada ta dotyczy jednak tylko panów. Niestety, albo może i stety). Co do pań wokół toru, to są to najczęściej blondynki w średnim wieku z obfitym biustem, takąż talią i serdecznym uśmiechem na twarzy. Jeżeli chodzi natomiast o rodzaj tkanin, które dominują na trybunach w Gustrow, to koniecznie trzeba wskazać na kresz, ortalion oraz ceratę. Generalnie jest swojsko, przyjemnie, z poszanowaniem tradycji i oddaniem pokłonu idei: Against Modern Speedway. Krótko mówiąc – tak jak lubię.

Andrzej Lebiediew

Andzej Lebiediew

Mamy więc kilka informacji na temat okoliczności, w których odbędzie się spektakl, a znacznie trudniej powiedzieć coś pewnego o stronie sportowej zawodów. Wspomniane na początku tekstu wydarzenia dobitnie świadczą o tym, że w tym roku pasjonujemy się najbardziej nieprzewidywalnym sezonem od ćwierćwiecza, a być może nawet najbardziej szalonym w historii, dlatego właśnie trudno zgadywać, kto w Gustrow może stanąć na podium. Wiadomo tylko, że po imprezie będziemy mieli zmianę na fotelu lidera klasyfikacji generalnej, bo dotychczasowy – Jarosław Hampel – dzisiaj nie wystartuje. W pierwszej rundzie, w Toruniu, wygrał jadąc z dziką kartą, co też jest dowodem na to, że w tym roku może się wydarzyć wszystko. Gdybym miał jednak podać nazwiska 5 zawodników, którzy w Gustrow nie wygrają, to bez przekonania wskazałbym na Klindta, Gomólskiego, Kudriaszowa, Becha i Smolinskiego, a gdybym miał podać nazwiska 3, którzy mają największe szanse na triumf, to zdecydowałbym się na Lebiediewa, Pawlickiego i Huckenbecka. Na Waszym miejscu nie szedłbym jednak z tym do bukmachera.

No i jest jeszcze jedna gwarancja – w Gustrow będzie tłum kibiców, wielkie widowisko i dużo ścigania, bo tak jest tam zawsze i od tej reguły wyjątków nie ma. Jest to tak pewne, jak ortalion na trybunach.